Friday, July 13, 2007
Wyprowadzka z PB i Garage Sale
Jak to w życiu bywa ciągle się coś zmienia.. Tak było i u nas. Po kilku nie miłych kłótniach z Włochami u których wynajmowałyśmy mieszkanie z wielkim bólem musiałyśmy wyprowadzić się z Pacific Beach;( jednocześnie też Natalia straciła pracę.. Nie mając mieszkania i pracy byłyśmy w totalnej przysłowiowej "kropce". Na całe szczęście zadzwoniłyśmy do znajomej polskiej rodzinki, która nas przyjęła z otwartymi ramionami. Pan Tadek- głowa rodziny pojechał właśnie z dziećmi na wakacje do Polski, więc mieszkamy same z Panią Gosią w wielkim domu. Niestety jej dom oddalony jest nieco od centrum San Diego. Do ukochanego Pacific Beach mamy więc jakieś 20 mil samochodem:( ale nie łamiemy się, bo wszystko zaczyna nam się układać. W zeszły poniedziałek zaczęłyśmy od razu szukać pracy. Potrzebowali akurat ludzi do polskiej firmy sprzątającej... Zgłosiłyśmy się i już w środę pracowałyśmy. Po trzech dniach zadzwonił do nas kolega -sąsiad z PB -Johnny, który zaproponował pracę w barze. Jest to właściwie taka mała kafejka, w której można kupić kanapki i mrożone napoje robione ze świeżych owoców, soków owocowych i lodu. Byłyśmy już pierwszy dzień w pracy i bardzo nam się podoba:) choć nie jest lekko, bo dużo ludzi je tam śniadania. Na razie zadowolone jesteśmy ze zmian- mamy nadzieję, że będą to zmiany na lepsze. Ostatnie zdjęcia z Pacific Beach...i Garage Sale, który zrobiłyśmy przed wyprowadzką:)







To nasze wszystkie rzeczy po spakowaniu:) wciąż zastanawiamy się jak my się z tym wszystkim zapakujemy do Polski :) hehe...będzie ciężko!
Ostatni dzień z dziećmi w restauracji:)

Moje amerykańskie ID :)
Garage Sale: 07/07/07












Subscribe to:
Post Comments (Atom)


No comments:
Post a Comment