Rancho Penasquitos to wzgórza, na których położone jest osiedle domków, gdzie mieszkamy obecnie u polskiej rodzinki. To urocze, odizolowane od hałasu, szybkiego życia miejsce ma wiele zalet...i mimo, że znajduje się daleko od oceanu i PB za którym bardzo tęsknimy... jest przepiękne! Codziennie zachwycamy się od nowa widokiem za oknem, wielkimi wzgórzami i pięknym zachodem słońca... ponadto mamy do dyspozycji osiedlowy basen i spa:) po prostu... żyć nie umierać! :)
Kliknij tu, żeby zobaczyć gdzie dokładnie mieszkamy.Osiedle, na którym mieszkamy...



Osiedlowy basen i spa:) staramy się przychodzić tu dwa razy dziennie, bo w porównaniu do centrum San Diego jest tu zawsze o kilka lub nawet kilkanaście stopni więcej, ponieważ tu nie wieje lodowaty wiatr od oceanu i jesteśmy bliżej pustynnego klimatu.






Piękny zachód słońca... uwierzcie mi codziennie coraz piękniejszy :)





W tamtym domu mieszkałyśmy z psem Dude'em, teraz mieszkamy z kotką Dulcineą...

Na jakiś czas zamieniłyśmy się z Gosią na samochody:) i takim właśnie jeździłyśmy sobie po San Diego :) hehe...


Nasza pierwsza wypłata oczywiście poszła na jedzonko z chińskiej restauracji:) mniami :) (... no nie cała wypłata ofkors! ;))

Basen wieczorem:)


Natii przy naszym autku:)
No comments:
Post a Comment