Sunday, August 26, 2007

Los Angeles 2

Witam wszystkich :)
Niedawno wybrałyśmy się z Natiii drugi raz do Los Angeles. Tym razem zwiedziłyśmy kilka innych miejsc niż poprzednio. Niestety kolejny raz nie udało nam się być pod napisem Hollywood chyba nie jest nam to pisane... no trudno może za rok ;) Zwiedziłyśmy za to przepiękną część LA -Santa Monica :) zapraszam na wycieczkę po LA! :)

Mapa LA jest tak wielka, że nie mieściła nam się na przedniej szybie... ale główny pilot jakoś dał sobie radę :P
Santa Monica!



















Nie mogłyśmy odmówić sobie zabawy na roller coasterze :P (wesołe miasteczko znajduje się na samym końcu starego mola)


W poszukiwaniu sław wybrałyśmy się do Beverly Hills oczywiście z mapą, w której są zaznaczone wszystkie domy gwiazd... ( miałam okazję zobaczyć Dustina Hoffmana niestety nie mam zdjęcia :( )



Za tą bramą mieszka sam Brad Pitt z Angeliną Jolie!




A tu brama Madonny....




Poznajecie co to za wytwórnia? :)

California Street


Wzgórze Lee ( to tu właśnie jest ten wielki napis Hollywood... niestety jak dotarłyśmy na miejsce okazało się, że wjazd na punkt widokowy jest zamknięty, ponieważ wzgórze się pali... )
Widok na downtown LA :)


Monday, August 13, 2007

Go Go Chargers !!!

San Diego niestety jest daleko od Poznania... Ale wierni kibice zawsze są blisko :P hehe... Wiem, że zaczęły już się mecze Lecha na Bułgarskiej, a mnie tam nie ma;( Postanowiłam więc wybrać się na mecz, ale trochę inny... a mianowicie amerykański football. Miałam okazję być na otwarciu sezonu co naprawdę zrobiło na mnie ogromnie wrażenie! Występy, tańce, balony, fajerwerki, nawet hymn amerykański mnie wzruszył... naprawdę wielkie WOW! Mecz przyjacielski bo pomiędzy Chargers San Diego a Seattle Seahawks. Stadion prawie jak nasz... a wiadomo, że prawie robi wieeeelką różnicę... mieści się na nim tylko 72 tysiące ludzi... atmosfera jak na jednej wielkiej imprezie, bo z głośników puszczają same hity, wszyscy stoją i tańczą! O wiele mniej się przeklina bo słychać tylko jedno amerykańskie przekleństwo :P i nasze Kolejorz Girls też się trochę różnią od Chargers Girls... jedyne co podobne to barwy biało-niebieskie hehe... zresztą zobaczcie sami... :)
buziaxy z CA i komentować mi tu! :)

Ta droga prowadzi pod sam stadion...
Przed stadionem na parkingu byliśmy 5 godzin przed meczem... mnóstwo ludzi zbiera się tam całymi rodzinami, prawie każdy ma ze sobą wielki namiot, w którym jest wszystko od beczek piwa po grille w których robą obiady dla dziesiątek ludzi... my z Nico też załapałyśmy się na jakieś tortille :P


Sesja zdjęciowa z najwierniejszymi kibicami Chargers'ów :)

Christian - chłopak, który ma świra na punkcie Polski! Sam nauczył się naszego języka, przyjeżdża do Polski co rok, sprowadził tam nawet swoją mamę i babcię...

Znajomi Nicoletty :) heh... ale się z nimi naśmiałam...

























Chargers Girls










Tu mają nawet swój zespół :P
Ciekawe czemu u nas nie ma jakiegoś Kolejorz Band?!
Amerykanie mają obsesję na punkcie naszej kiełbasy... Mają tu nawet taki przysmak polski...