Friday, June 29, 2007

Pacific Beach - San Diego

Mieszkam w przepięknej dzielnicy Pacific Beach w San Diego, w domku razem z kuzynką Natalią, włoszką Nicolettą i Ricardem. W tej okolicy są sami młodzi, pełno studentów i imprezujących ludzi! Absolutnie nie zgadzam się z tym, że amerykanie są grubi i brzydcy! Dziewczyny są śliczne, chłopacy przystojni, każdy ćwiczy, biega, jeździ na rowerze, chodzi na fitness, pije wodę i wyglada jak ideał! Szczerze mówiąc na plaży czuję się jak w Słonecznym Patrolu, na mieście jak w filmie, w klubie jak w teledysku, a w domu i wśród znajomych jak we Włoszech;P
Całe dnie w zasadzie się "obijam"(do czasu!).... Dlatego większość czasu spędzam z Natii i dziewczynkami Gretą i Fiammą. Mój dzień powszedni wygląda zawsze tak samo. Wstajemy o godzinie 9-9:30 jemy śniadanko w domu lub na śniadaniowych restauracjach i wychodzimy na miasto lub plażę. Potem idziemy do restauracji odebrać dziewczynki i cały dzień spedzamy z nimi. Wieczorem jeśli nie jesteśmy bardzo zmęczone (bo uwierzcie mi można zmęczyć się oglądaniem non stop bajek i filmów typu Toy Story, Pippi, Kubuś Puchatek, Shrek, Barbie... i wszystko po Włosku...) to idziemy na miasto do pubu - najczęściej Tiki:) Niestety nie na długo bo zanim tam dojdziemy jest 23 a wszystkie bary są tu otwarte tylko do 1:30. I...tak codziennie:) oczywiście co mogę to zwiedzam.
Wczoraj np zrobiłyśmy sobie z Natii wycieczkę rowerową wokół zatoki Mission Bay. W środę byłyśmy na wzgórzu Soledad Mountain gdzie zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć! Jest to punkt widokowy z którego widać caaaałe San Diego. Potem pojechałyśmy do La Jolla innej dzielnicy SD, gdzie są wielkie klify, piękne wybrzeże i... foki! Wszystko tu jest dla mnie takie WOW! Widoki są naprawdę przepiękne! Natii się już do tych widoków zdarzyła przyzwyczaić od 4 miesięcy, ale kiedy ja się zachwycam ona przypomina sobie swoje pierwsze WOW :)
Kiedy tylko mogę próbuję wrzucać zdjęcia na blogga, ale mamy ostatnio problemy z netem i nam się częściej zawiesza niż zdąrzymy coś zrobić... Ale widzę, że ktoś tu zagląda z czego bardzo się cieszę i dziękuję za komentarze :) jestem happy gdy widzę nowy komentarz :)

Wycieczka rowerowa wokół zatoki...
spotkaliśmy na rondzie mamę kaczkę i jej dzieci :)


Soledad Mt












Wybrzeże w La Jolla



















sklep z wszystkimi rzeczami potrzebnymi do pływania...

5 comments:

Anonymous said...

Klaudynka tesknie!!jak tam jest pieknie!doslownie 'wow'..wyglada jak inny swiat(taki z telewizji:P).w tym mieszkanku zyjesz?boski wystroj i boskie wakacje.zazdroszcze dni na plazy:)))) uwazaj na tych przystojnych chlopcow z us;) buziaki gorace ode mnie & pzdr od R. CU:*

Unknown said...

Czesc Mloda! Ciesze sie, ze wszystko ok. Dawaj jakies foty! Uwazaj na siebie i baw sie dobrze!!! Buziaki:)

Kuba said...

Tesknie za Toba już misiu mimo że dopiero jesteś tam dopiero tydnień...baw się dobrze uważaj na siebie ( i na natii :P)tesknimy za toba. Wszyscy o Ciebie sie tu pytają...całuje i Kocham Cię pamiętaj o tym buziaki papa :)Pozdrowienia z Poznania :P

Marta:) said...

hej Klaudia!!musze powiedziec ze bardzo zazdroszcze,zahebista pogoda,nie to co w Londynie...deszcz,typowa londynska pogoda;) baw sie dobrze,doksztalcaj amerykanski;) pozdrowienia z Londynu,buziaki:)))))

daroo1 said...

fajnie, fajnie...jestes bebe bo tak Ci zazdroszcze a Ty wiecej i wiecej fotek :) rewelacja...baw sie baw !!! buziaki